poniedziałek, 26 listopada 2012

IMAGIN!!!

Witajcie! Co porabiacie? Od razu tłumaczę wielkie litery i wykrzykniki w tytule. Mam dla Was specjalny imagin - chciałabym abyście go przeczytali, bo przygotowywałam ten pomysł strasznie długo i pracowałam nad nim równi długo :)

Niall, Harry, Lou i Liam i Zayn

Mam dwie propozycje muzyczne:
1. Niepokonani
2. Over Again
Włączcie sobie którąś :P

"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, Niepokonanym.
Wśród tandety lśniąc jak diament. 
Być zagadką, której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas."



- Tatusiu, tatusiu! - usłyszałem delikatny głosik mojej córeczki.
- Słucham cię, kochanie. - odwróciłem się w jej stronę.
Czterolatka usiadła na moich kolanach i pokazała płytę, którą trzymała w swojej małej dłoni.
- Co to jest? - zapytała spoglądając na mnie swoimi błyszczącymi oczkami.
- To jest płyta One Direction. - odpowiedziałem.
- A czemu tam jesteś ty i wujkowie? - dodała.
- Bo to był nasz zespół. - westchnąłem na samo wspomnienie o 1D.
- Czemu już nie śpiewacie? - zaczęła przeglądać kolorowe fotografie yearbook'a.
- Jesteśmy już za starzy skarbie, no wyobraź sobie teraz tatę śpiewającego na scenie. - tłumaczyłem.
- Haha, rzeczywiście. - mała zaczęła chchotać. - Zabawne.
Pomyślałem wtedy jak dużo czasu minęło od naszego ostatniego koncertu. Już prawie dwa lata.

23 lipca 2040 r.

Byliśmy jeszcze w garderobie. Lou robiła nam ostatnie poprawki przy strojach. Każdy z nas był niezwykle przejęty i przeżywał to na swój sposób. Spojrzałem na chłopców. Zayn nerwowo poprawiał fryzurę, Niall bawił się palcami próbując powstrzymać łzy, Harry patrzył w jakiś punkt na ścianie i się nie ruszał, Louis natomiast uśmiechał się z niewiadomego powodu.
- Gotowi? - nagle do pomieszczenia wszedł Paul, stary, poczciwy Paul.
Nie wyglądał najlepiej. Nic też dziwnego, miał już ponad sześćdziesiąt lat. Ogólnie już dawno z nami nie pracował, podobnie jak Lou czy inni. Po prostu był to nasz ostatni występ, więc chcieliśmy aby wszystko było jak na samym początku.
- Jak nigdy.- odpowiedzieliśmy chórem.
Potem każdy z nas przybił staruszkowi piątkę i pobiegliśmy w stronę sceny. Dano nam mikrofony i słuchawki. Słyszeliśmy już krzyki i piski fanów. Nie ma co. To zawsze dawało kopa.
- Na trzy, dwa, jeden. - ostatnie słowa po czym wybiegliśmy na scenę.
Była ogromna, udekorowana, przygotowana specjalnie dla nas. Przed nami stali fani - starsi, młodsi, kobiety, mężczyźni. Każdy z nasz wziął ostatni głęboki oddech po czym rozległ się dźwięk gitary i zaczęliśmy śpiewać.
- You're insecure. Don't know what for. You're turning heads when You walk through the door. - zacząłem, po mnie Harry.
Potem refren, wszyscy zaczęliśmy skakać i bawić się jak za dawnych czasów. What Makes You Beautiful było naszym pierwszym singlem. Osiągnął też największy sukces. Słowa piosenki znał każdy. Nie było na sali osoby, która nie śpiewałaby razem z nami. Gdy skończyliśmy przyszedł czas na More Than This, potem Na Na Na, One Thing i tak dalej. Później kilka singli z Take Me Home - naszego drugiego albumu.
- If you’re pretending from the start like this, with a tight grip, then my kiss can mend your broken heart. I might miss everything you said to me. - refren piosenki Over Again śpiewaliśmy z wyjątkowym zaangażowaniem.
To była chwila kiedy każdy zaczął się rozklejać. W oczach niektórych fanów zaczęły się pojawiać łzy. Jakby nie było, to piosenka, która zawsze powtarzała nam, że należy próbować jeszcze, raz i jeszcze - aż się uda. Trudno było żegnać się z tymi wszystkimi pięknymi momentami. Też miałem ochotę płakać, ale nie mogłem. Śpiewałem dalej z uśmiechem na twarzy. Z każdą kolejną piosenką było coraz trudniej. Craz częściej ukradkiem ocierałem łzy z policzków. Chłopakom też nie było łatwo. W końcu prześpiewaliśmy wszystkie planowane piosenki i przyszedł czas na przemówienia. Zaczął Harry.
- Witajcie Kochani. Uff, trudno jest w takiej chwili pozbierać myśli. Myślę, że przede wszystkim chciałem podziękować Wam z całego serca za wsparcie, które otrzymywaliśmy od Was przez ostatnie 30 lat. Za to, że przychodzliście na nasze koncerty, kupowaliście płyty, byliście wszędzie tam gdzie my, podnosiliście nas na duchu, głosowaliście i za to, że jesteście dziś tutaj by razem z nami spędzić ten czas. To nasz ostatni koncert, ale ja jakoś nie mogę w to uwierzyć. Te wszystkie 30 lat, przez które funkcjnowało One Direction minęły jak jedna sekunda. Doskonale pamiętam swoje castingi do x - factor'a. A dziś to wszystko ma się skończyć. Ja, ja...przepraszam. - gorzkie łzy polały się po policzkach chłopaka.
Podziękował i odszedł do nas. Fani zaczęli krzyczeć i histeryzować. Kilka dziewczyn chciało wbiec na scenę. Kolejny był Louis.
- Siema Directioners! Tak bardzo cieszę się, że tu jesteście. Te trzydzieści lat razem to naprawdę dużo, ale Wy nadal jesteście. Szczerze przyznam, że jak tak rozglądam się dookoła to niektóre Wasze twarze są mi znajome. Dziękuję Wam, za waszą obecność. One Direction nie istniałoby bez Was. Wszystko co mamy to tylko dzięki Wam. Kocham Was, na zawsze! I mam nadzieję, że nawet jak już nie będziemy występować to 1D nadal pozostanie w waszch sercach i nie zapomnicie o nas. - posłał fanom buziaka i wstąił do szeregu.
Potem była kolej Niall'a. Biedaczek cały się trząsł.
- Cześć, ja...ja nie wiem co powiedzieć. To wszystko jest takie trudne. My już nie śpiewamy, ale One Direction nadal istnieje i ja w to wierzę, że nigdy nie zpomnijcie, bo ja nie zapomnę. To zbyt piękne bym mógł to zapomnieć. Wy, jesteście zbyt piękni, żeby Was zapomnąć. Kocham Was! - krzyknął po czym wrócił i rozpłakał się jak małe dziecko. Przygarnąłem go do siebie i pocieszałem głaszcząc jego plecy. Słodziak - miał już ponad 40 lat, ale nadal był wrażliwy jak pięciolatek. Nie zauważyłem nawet jak głos zabrał nasz bad- boy.
- Witajcie Kochani! Myślę sobie teraz o tym, że przez te 30 wspólnie spędzonych lat wiele się zmieniło. Dorastaliśmy, razem z nami nasza muzyka, otoczenie. Teraz stoimy tu przed Wami jako, dorośli mężczyźni, którzy mają już własne rodziny. Wszystko się zmieniło oprócz jednej rzeczy - Was. Nadal nas wspieracie, słuchacie naszej muzyki. I mam nadzieję, że tak zostanie. Kocham Was wszystkich i każdego z osobna! - rozłożył ręce jakby chciał wszystkich po kolei przytulić.
Potem wrócił do szeregu i przyszła kolej na mnie - Daddy'iego Direction. Odkleiłem od siebie Niall'a i zacząłem monolog:
- Witam Was Directioners! Podoba się Wam tutaj? Wszyscy przede mną powiedzieli tyle pięknych i prawdziwych słów, że naprawdę trudno będzie to przebić. Ale cóż, spróbuję. Próbowałem zebrać do kupy ostatnie 30 lat i doszedłem do wniosku, że był to najpiękniejszy okres w moim życiu. One Direction jest spełnieniem moich marzeń. To wszystko co osiągnęliśmy, poczynając od Up All Night aż do naszej ostatniej płyty. Wszystkie trasy koncertowe i gale, na których otrzymywaliśmy nagrody - to spełnienie marzeń każdego człowieka. Oczywiście sam nigdy by tego nie dokonał. Tak więc pragnę podziękować Wam za wszystko, Simon'owi za to, że jest naszym kochanym wujkiem, Paul'owi, naszym rodzinom i wszystkim, wszystkim. Myślę jednak, że największe podziękowania należą się tej czwórce stojącej za mną. - zwróciłem się do chłopców. - Niall, Harry, Lou i Zayn - dziękuję Wam za to, że jesteście moimi najlepszymi przyjaciółmi, braćmi, nauczycielami oraz rodziną. Kocham Was i dziękuję Bogu każdego dnia za to, że Was mam, bo dzięku Wam mogę być dziś tutaj i patrzeć na te tysiące uśmiechniętych fanów przede mną. - zakończyłem podziękowania i podszedłem do chłopaków.
Wszyscy się przytuliliśmy do siebie. Każdy miał w oczach łzy. Fani też płakali, krzyczeli i śpiewali "Sto Lat". To było takie piękne i nie chciałem żeby się skończyło. To był koniec koncertów, koniec śpiewania na scenie oraz wydawania płyt, ale to nie był koniec One Direction, bo One Direction to coś więcej niż zespół - to piątka najlepszych przyjaciół oraz najlepsi fani pod słońcem.

   Co uważacie? Może być, czy raczej nie za bardzo? Skomentujcie, to dla mnie ważne <3

+ Wpadajcie tutaj  Kilk

                                                                                                                     By Klaudia                               

60 komentarzy:

  1. PIĘKNY IMAGIN ! ;) Czytając go zdałam sobie sprawe że tak naprawde przyjdzie taki moment kiedy 1D przestanie koncertować :(( Będą mieli swoje rodziny ;D ale jestem przekonana w 1000% że zadna Directioners o nich nie zapomni ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurdeee rycze :((((

    OdpowiedzUsuń
  3. Ouch, ogólnie nienawidzę imaginów, w których jest mowa o końcu 1D, bo ryczę na nich jak wariatka. Teraz również nie było inaczej. Ale ten jest po prostu piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod tb :D super Imagin ale wydawało mi się ze Zay. Nic nie mowil? :)

      Usuń
    2. mówił tylko jest podpisany jako bad boy

      Usuń
  4. Aż się łza w oku kręci ..
    Niesamowite. !
    "One Direction to coś więcej niż zespół.." < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie to co to ?

      Usuń
  5. piękne... rozryczałam sie ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. "One Direction to coś więcej niż zespół - to piątka najlepszych przyjaciół oraz najlepsi fani pod słońcem."-taka prawda ;)) Dla innych to tylko zespół. Dla nas Directioners to nie tylko zespół to cząstka naszego życia. Ile POLAND DIRECTIONERS oddało by za jeden koncert w Polsce !. ;))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, przez chwilę poczułam się jakby to był na prawde koniec... Ale nie jest bo my zawsze będziemy directionerkami i nigdy o nich nie zapomnimy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Imagin świetny ! <3
    Directioners !! NIE ryczcie .. ;) Oni dalej śpiewają :) ;*
    Fakt końcówka imaginu smutna ;( samej mi się łezka zakręciła ;(
    Ale oni są i śpiewają musimy sie nimi cieszyć ;))
    Może zawitają do nas na drugi rok !! ;**
    więc nie możemy teraz myśleć o ich zakończeniu kariery ;)) przecież oni ją dopiero rozpoczeli ;> jeszcze KAWAŁ życia przed nimi i nami !!..;*
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz racje!! ich kariera się dopiero rozpoczeła <33
      ale imagin SUPER SUPER ;**** !

      Usuń
    2. ''jeszcze KAWAŁ życia przed nimi i nami !!..;*'' dobrze powiedziane ;)
      jeszcze milion koncertów i płyt ;* !
      1D oby tak dalej <3

      Usuń
  9. Czytając pomyślałam, że w końcu 1D przestanie koncertować
    PO PROSTU RYCZE <3

    OdpowiedzUsuń
  10. super, pięknie'
    zapraszam do mnie +http://fashionanddirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. One Direction to coś więcej niż zespół - to piątka najlepszych przyjaciół oraz najlepsi fani pod słońcem. - Piękne słowa. Na prawdę.. <3
    Imagin jest po prostu świetny.. Nie płakałam, ale czytając to byłam bardzo wzruszona.. Takie imaginy dają do myślenia.. Wiadomo przecież, że nic nie trwa wiecznie i taka chwila jak ta, którą opisałaś w imaginie kiedyś nastąpi.. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% !.!
      Nadejdzie taki czas, że zakonczą kariere ;( ;(
      piękne słowa. ;)

      Usuń
  12. Normalnie nie wiem co napisać. Po przeczytaniu tego siedziałam dobre 10 minut i ocierałam pojedyncze łzy spływające mi po policzkach. To jest takie piękne ... i prawdziwe, bo fakt 1D kiedyś przestaną koncertować ale to nie znaczy że One Direction się skończy. Dla prawdziwych fanów oni już zawsze będą istnieć. Bo my wszyscy jesteśmy rodziną. A rodzina jest na zawsze. I właśnie to wszystko pięknie ujełaś w swoim imaginie. Dziękuje Ci pięknie za to że go napisałaś. "One Direction to coś więcej niż zespół - to piątka najlepszych przyjaciół oraz najlepsi fani pod słońcem."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdziwsza prawda...

      Usuń
  13. Po prostu przepiękne, łzy oczywiście cisnęły mi się do oczu..
    Klaudia , to jak potrafisz ukazac emocje w tych imaginach jest niewiarygodne. wkładasz tam całe swoje serce.
    A poza tym akurat słuchałam smutaśnych piosenek i weszłam jak co dzień na bloga i akurat taki wzruszający . dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  14. C’mon, C’mon 1D <33
    do przodu i jeszcze raz do przodu ;* ! ! !

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O mój boshe łzy płyną mi ciurem i rozmazują mój makijaż! Za kare będziesz mi musiała go doprowadzić do porządku!!

    Ale tak na serio... nie mogę sobie wyobrazić tego dnia kiedy oni będą schodzić ze sceny!
    Ogromnie się cieszę że posnałam ten zespół. Ze zakochałam sie w ich piosenkach i w nich samych! Chodziaż jestem Directiners od marca to czuje się jakbym ich poznała już za czasów xf! Kocham to! Kocham twoje zajebiste imaginy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Boooozee to jest świetniee .<3 rzadko czytam imaginy ale chyba zaczne je czytac bo wartoo ;D masz talent dziewczynoo <3

    OdpowiedzUsuń
  18. No co ja mam ci tu napisać ..wszystko już wiesz , wiesz, że genialnie piszesz , wiesz , że twoje imaginy są wyjątkowe , że wszystkim się czyszczą oczy przez ciebie ... I że to jest poprostu cudne .. Gdyby chłopcy to przeczytali to ryczeli by przez następny tydzień ;) .. Zawsze z chęcią przeczytam wszystko co napiszesz :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Po prostu się poryczałam,a szczególnie kiedy czytała przemówienie Liama.To było przepiękne :* Ale nie chcę się zadręczać myślą o tym,że Oni kiedyś przestaną koncertować.Swoją karierę dopiero zaczynają.Twoje imaginy zawsze są piękne.Strasznie mi się podobają.Masz talent.A jak fajnie by było gdyby ten właśnie imagin mogli przeczytać Chłopcy.Bo jest wyjątkowy :3

    OdpowiedzUsuń
  20. imagin jest swietny. wrecz brakuje słów. ale sie tak zastanawiam te pierwsze kilka zdan to jest po ich ostatnim koncercie czyli maja ponad 40 lat a Liam (bo z mojego toku myslenia to był on) ma dopiero cztero lenią córeczkę? ^^
    Ale imagin jest swietny :))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje opowiadania są extra!!! Ja piszę bloga na którym piszę imaginy, więc jeżeli byś mogła wejść, przeczytać i napisać komentarza, czy moje imaginy mogą być, będę wdzięczna :) http://conor-maynard-pl.blogspot.com/ to dla mnie ważne <3 z góry dziękuje :**

    OdpowiedzUsuń
  22. KLAUDIA,czy ty zawsze musisz doprowadzać do płaczu ;>

    OdpowiedzUsuń
  23. - If you’re pretending from the start like this, with a tight grip, then my kiss can mend your broken heart. I might miss everything you said to me. - refren piosenki Over Again śpiewaliśmy z wyjątkowym zaangażowaniem. - Hahahaha kocham was, w tym samym momencie leciało Over Again ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. PIĘKNY,PIĘKNY,PIĘKNY <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne Klaudia! Miejmy nadzieję że też tak skończy się kariera chłopaków albo niech trwa nawet dłużej tak jak Stonesi.
    Ale chce powiedzieć jedno:
    One Direction jest zespołem który zmienił moje życie. I NIGDY dla mnie nie przestanie istnieć. Choćby chłopcy mieli nawet 100 lat. Do końca moich dni będą istnieć... w moim sercu. To wiem już dziś choć jestem dopiero w 'przybliżonym' wieku chłopaków ;D
    Pozdrawiam Lils

    OdpowiedzUsuń
  26. O mój boże jest taki piękny że aż ryczę gdy pomyślę o tym że kiedyś nie będzie 1D :'(

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny imagin! Mam pytanie - może ty też mogłabyś dodawać jakieś najświeższe info o chłopakach? Inne redaktorki rzadko to robią, a imaginy pojawiają się często, to może znajdziesz czas, o ile wszyscy się zgodzą i Ania, będziesz dodawać coś na jakiś czas? Kocham twoją kreatywność! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesteś najlepsza na świecie <3 Moja imienniczko ;*

    OdpowiedzUsuń
  29. to było świetne ;-)
    mam dosłownie łzy w oczach ;-( to takie smutne
    masz wielki talent, uwierz mi ja często płacze czytając coś takiego, a oznacza to tylko to że masz talent do wzbudzania czyichś emocji za pomocą imaginów, świetnie pisz dalej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. po raz kolejny płacze jak dziecko ;(
    dziękuje Ci za tego imagina ;* . to było piękne ..!

    OdpowiedzUsuń
  31. Łzy cisną mi w oczach...nie chcę końca 1D !!! Jestem ciekawa ile będę miała lat, jak, jak....skończą tak świetnie śpiewać...niestety :(((( i czy będę ich pamiętać-KOCHAM ICH !! :* Twój talent jest ogromny, zawsze gdy czytam twoje imaginy mam najróżniejsze emocje - uwielbiam ciebie Klaudia ! :)) ~~~ Olka

    OdpowiedzUsuń
  32. To było piękne. Popłakałam się. Wiesz dzięki temu imaginowi zrozumiałam, że wszystko ma swój koniec... Wszystko oprócz 1D. Nawet kiedy przestaną koncertować i tak będą w naszych sercach. Nie wiem jak inni, ale ja na pewno będę opowiadała moim dzieciom, wnukom o zespole, który zmienił moje życie :')

    OdpowiedzUsuń
  33. "One Direction to coś więcej niż zespół - to piątka najlepszych przyjaciół oraz najlepsi fani pod słońcem."-to są piękne słowa bo to taka prawda One Direction to więcej niż zespół. Wiadomo przecież ,że one direction się kiedyś skończą swoją kariere i będą ze swoimi rodzinami. Directioners o nich nie zapomną bo są wiernymi fankami.Normalnie się poryczałam przy tym imaginie bo on był piękny.Ale kariera im się nie kończy bo dopiero zaczeli jeszcze całe życie przed nimi.Ten imagin był po prostu cudny i czekam na takie następne.I LOVE ONE DIRECTION ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  34. ryczę sobie, dzięki. ♥
    to było... wspaniałe.
    nie wiem, jak to wyrazić inaczej, nie potrafię.
    niesamowicie prawdziwe, oby takich więcej. ;*

    Ev.

    OdpowiedzUsuń
  35. Normalnie sie rozkleiłam jak przyszły mi myśli, że tak może to kiedyś się skończyć, bo nic nie trwa wieczne. Oni moga przestać spiewać, ale One Direction i Directioners to jedna wielka rodzina, ktora przetrwa wszystko. A co do imaginu to bardzo świetny, taki wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Popłakałam się.♥ Najpiękniejszy imagin jaki w życiu czytałam. Uświadomił mi, ile dla mnie znaczy One Direction i Wy - kochane Siostry. Wiem, że często nasz fandom się kłóci, ale zawsze będziemy razem, bo nasze życie pędzi w Jednym Kierunku.xx

    OdpowiedzUsuń
  37. NIENAWIDZĘ CIĘ! <3 Ryczę jak głupia, no! Hahaha wyobraziłam to sobie i po prostu pomyślałam, że moje życie nie byłoby już takie piękne, kolorowe, radosne, gdyby One Direction zniknęło.. Naprawdę! Ja wiem, że pewnego dnia to się niestety wszystko skończy i ja nie wiem jak sobie wtedy poradzę :( ale żyjmy chwilą i dbajmy o to co najważniejsze - dbajmy o siebie nawzajem i o Chłopaków - żeby się nie zmieniali, byli szczęśliwi i zawsze uśmiechnięci (bo trochę tego ostatnio brakuje). No i żeby mieli czas na odpoczynek i odrobinę prywatności, bo to jest właśnie to, co sprawiłoby, że byliby szczęśliwsi! Także Directioners - wspierajmy chłopców na każdym kroku ale nie przesadzajmy, nie mogą się czuć ciągle obserwowani, nękani. Jak w klatce. Błagam, to są również ludzie, tacy jak my tylko, że ktokolwiek rozdaje talenty im dał więcej niż nam.
    Bądźmy rodziną, Kochane!! <3

    OdpowiedzUsuń
  38. masakra .... świetny imagin i pomyślec ze One Direction kiedyś się rozpadnie... pisząc to, placzę. :c NAPRAWDE. KIedyś nadejdzie ten moment ... wiem ale to będzie naprawde dla mnie trudne ....

    OdpowiedzUsuń
  39. Popłakałam się noo... <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajny ale tylko fajny.. Pszepraszam ale ten imagin jest gorszy od pozostałych, a przynajmniej dla mnie. Kocham Cię bo piszesz wspaniale, ale tak naprawde nie podoba mi się ten imagin bo pszesz w nim że wkrótce już nie będzie 1D.. wolałabym zebys pisała imaginy w których się coś dzieje ale w tych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  41. Klaudia... To jest .. To jest Twój najpiękniejszy imagin. Rozryczałam się jak małe dziecko- czytając to. Te piękne słowa które oni powiedzieli. I to uświadomieni, że kiedyś One Direction rozstanie się....
    Piękny, a teraz przepraszam ale idę sobie popłakać na przyszłością....

    OdpowiedzUsuń
  42. nigdy nie przeczytałam piękniejszego i bardziej twórczego inagina. ja.. ja się popłakałam gdy to czytałam. kochana piątka wariatów. kiedy to na prawdę się stanie przeżyjemy to na pewno bardzo bardzo mocno. <3 piękny.
    zapraszam do mnie. chociaż widzę, że ja przy tym to jak bazgrolący pięciolatek przy wykształconym malarzu.
    http://takieetaammmarzeniaoonedirection.blog.pl/
    dzięki, jeżeli ktoś wgl wejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  43. kurczę popłakałam się <3
    imagin świetny, chyba najpiękniejszy jaki w życiu czytałam ♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękne :* SZczerze to się popłakałam nasza najukochańsza piątka wariatów.

    OdpowiedzUsuń
  45. To było piękne. Popłakałam się czytając to...

    OdpowiedzUsuń
  46. Rycze... nie wyobrażam sobie końca one direction. po prostu nie wiem co powiedzieć. szczerze mówiąc przyszła mi taka myśl directioner jest Sie całe zycie. nawet gdyby chłopcy skończyli koncertować to i tak ich bym kochała i sluchala. ja nie potrafię przeżyć dnia bez ich muzyki, głosu albo chociaż jednej myśli o nich i wiem że to sie nie zmieni...
    iwona :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Płaczę jak małe dziecko . Nie chcę aby cos takiego się stało ;(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :) Czytamy każdy!