sobota, 23 czerwca 2012

Imaginy part. 14

 Widzę ,ze nie podobał Wam się mój poprzedni imagin. W zamian dodaję dziś też z Louisem . Napisałam go dawno temu ale nie dodałm go bo nie podobał mi się zbytnio.. no ale oceńcie.


+ muzyka



_______________________________________________________________________

Jak życie potrafi zaskakiwać .. Łatwo mówić , jednak jak się samemu tego doświadczy  . Historii ludzkich jest wiele , ale tylko niektóre  są wyjątkowe. W Londynie mieszkała dziewczyna o imieniu Rose. Była zwykłą , przeciętną dziewczyną.  A jednak tylko z pozoru.  Miała dobre serce i wierzyła w lepsze .. zawsze. Jej  mężem był Louis Tomlinson  .


- Louis , kochasz mnie ?..

- jeszcze się pytasz .. oczywiście ,że tak .
Jesteś dla mnie najważniejsza  - powiedział całując ją w czoło.


Rose kochała Louisa. Pewnego razu  na telefon  Tomlinsona przyszedł sms , który odmienił ich dotychczasowe życie.


-Jak to wytłumaczysz ?!  - Walnęła telefonem w Louisa .


Chłopak wstał nagle.

-Dlaczego grzebierz mi w telefonie ?!

-Odpowiesz do cholery !? - Mówiąc to płakała


- Dobrze wiesz ,że Cie kocham ! Nie zrobił bym tego ! To zwykły sms  Rose !

- To są tylko puste słowa . Wybiegła z domu  płacząc.


Louis pobiegł za nią.

-Znikła , Boże co ja narobiłem  - krzyczał


Dziewczyna plątała się tak całą  noc  . Louis martwił się o nia . I miał do tego powody . Rose była z nim w 7 miesiącu ciąży.


-Lou nie martw się , na pewno pojechała do swojej matki - wspierał go Niall.

Około  godziny 23 : 00  zadzwonił telefon Tomlinsona.Gdy odebrał  usłyszał tylko

-Proszę przyjechać do szpitala jej stan jest krytyczny.

Zarzucił kurtkę i wybiegł z domu . Za nim nadążał Niall.


Po kwadransie byli już na miejscu.

-Co sie stało ?!  Gdzie jest moja żona , pytam się do cholery niech pan odpowie .


- Prosze się uspokoić , Pańska żona zażyła dużą ilość tabletek uspokajających . Jej stan jest krytyczny .

- Co z moim dzieckiem   ?! Miała niedługo  urodzić.

-Dziecko żyje , robimy co w naszej mocy ! - mówiąc to lekarz wbiegł na salę , w której leżała Rose.


- Co ja zrobiłem ?! Gdzie moja Rose , gdzie moje maleństwo ?!

- Louis.. mówił załamany Niall.

Po godzinie wyszedł lekarz. Oczy Louisa przepełnione były łzami i goryczą.

-Panie Tomlinson proszę - wskazał drzwi gabinetu

- Co z Rose ?

- Robiliśmy co mogliśmy - lekarz spuścił głowę.

Louis walił pięściami w ścianę .

- Co z moim dzieckiem  ?!  Boże dlaczego ..

-Wywołaliśmy poród.  ma pan zdrową i śliczną córkę.

Tym razem po jego policzkach spłyneła łza szczęscia. Louis wybiegł z gabinetu.

-Niall , mam córkę ! - krzyczał na cały głos

Od tego czasu  , Chłopak nie mógł się pozbierać , ale był silny dla córki . Wyprawił pogrzeb . Codziennie odwiedzał  małą w inkubatorze. Z początku nad  grobem Rose bywał sam . Lecz z biegiem lat zaczął zabierać tam córkę ,by mogła  choć spojrzeć na brób matki.

-Tatusiu , ona była dobrą mamusią , prawda ?

- Tak kochanie - mówił całując ją w czoło.

Louis nigdy nie związał się z żadną kobietą. Wiedział ,ze Rose na niego czeka.. Tam na górze.


______________________________________________________________________

Lepszy ?





By   Anka


24 komentarze:

  1. WTF ? Rose była jego żoną a potem on jej mówi że to zwykły sms od Rose , jak sie kłócili o.O i czemu te wasze akcje zawsze muszą byc z kłótniami , w spzitalu i ze śmiercią -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE sms " od Rose " Tylko ją wołał ..

      Usuń
  2. teraz mi sie podoba :)
    Piekny < 33 Dziekuje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mało co płaczę... mało osób umie mnie doprowadzić do płaczu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Omomom cudowny !
    Z resztą jak wszystkie , ja to nie wiem jak może się imagin nie podobać ?! mi się wszystkie wasze imaginy podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no właśnie! dlaczego zawsze szpital, wypadek, smierć itp??! lubicie ich i ich uśmiercacie?;p więcej wesołych, śmiesznych i romantycznych proszę, a będzie idealnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. lepszy niż tam ten. o wiele lepszy. :)
    muzyka bardzo fajna :) :)
    tylko szkoda, że Rose zmarła. Mogłaby dalej żyć, ale tak też jest okej :)
    aaaa i fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tak lepszy. : )

    OdpowiedzUsuń
  8. napisz coś z Niall'em. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie mi też każdy imagin się podoba... a bardzo smutne doprowadzają mnie do płaczu ;'<.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. omniomniomniom ♥ Tyle chyba wystarczy,prawda.?

    OdpowiedzUsuń
  11. aawww *.* zakochałam się w twoich imaginach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poprzedni mi się podobał, ale ten jest zdecydowanie lepszy. ;)Ale prawie wszystkie są takie smutne. Może teraz jakiś bardziej wesoły ? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie wszystkie imaginy są fajne , jedna lepsze , jedne gorsze , ale to zależy nie wymagajcie od Anki jakiś imaginów jakby do ksiązki sie nadawały, nie każdy ma talent do pisania, nie którym wychodzą lepiej a niektórym gorzej ale dla mnie wszystkie imaginy anki są fajne . Ten był piękny *__* @Willi_0

    OdpowiedzUsuń
  14. Sorry, ale jak tylko przeczytalam ,ze wybiegla z domu to wiadomo co bd na koncu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Smutny, fajny lepszy, bardzo dobry, zarąbisty, świetny, wspaniały itd.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jara mnie .... ale każdy ma swoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham Twoje imaginy , ale wszystkie które czytam o Louis'ie kończa sie tragicznie ... Fajnie by było gdybyś dała jakieś szczęsliwe zakończenie :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny po prostu ryczę ...

    OdpowiedzUsuń
  19. i znowu łza . ; p / malinka .

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo mi sie podoba ...Ola :*****

    OdpowiedzUsuń
  21. WoW śliczny... Popłakałam się...

    OdpowiedzUsuń
  22. OMG ... popłakałam się . ! WIĘCEJ Z SZCZĘŚLIWYM ZAKOŃCZENIEM ... Bo się w końcu odwodnie x D ale piękny . ! : 3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :) Czytamy każdy!